Ładowanie...
O ja cię. To ja tu jestem ponad rok? Warto wiedzieć. To nic, że się nie odzywam...
Robię dwadzieścia rzeczy na raz i żadnej nie kończę. Czy to ma jakąś nazwę?
A myślałam, że uda mi się WSZYSTKO przewidzieć. Nigdzie niestety nie napisałam, żem sama dla siebie sterem, kapitanem, okrętem... ;)
Och, nie, to by było... Nie. Inaczej. Płakać czy śmiać się? Płaczę ze śmiechu, proszę, traktujcie mnie poważnie.
Stęskniłam się. Ale nie jestem pewna, czy chcesz mnie w ogóle znać.
Oh, you make me wanna listen to music again... Yeah, you make me wanna listen to music again ?
Kupienie twojej płyty to jak decyzja kredytowa w piętnaście minut. Wydałam całe kieszonkowe i sprzedałam duszę diabłu. Mam się bać?
Jesteś przewidywalny. Ale to dobrze - wiem na czym stoję, o każdej porze dnia i nocy. I jutro przyjdziesz. I porozmawiamy. To... miłe.
Jestem szczęśliwa, gdy to robię po swojemu.
Nie czuję się poniedziałkowo.
Jest mi dobrze, tuż za podium, w cieniu reflektorów. Zostań tu ze mną.
Dym z ogniska i pieczone kiełbaski.
O życiu wiecznie.
Uczucie zagubienia. I samotności.
Lubię oglądać świat z perspektywy prywatnego dachu.
Cudownie bezproduktywnie. Marnować czas trzeba umieć.
Jest za zimno, by wyjść samemu w mrok nocy.
"Tylko ty" zobowiązuje.
Rysa. Pęknięcie. Szkoda.
Tracę zasięg, ale nie tracę cię z oczu.
|
Szczerze, nie znaczy prawdziwie. NIE CZYTAJ, jeśli nie musisz.
15_12 obserwuje |